Apele

Wrocławski SKS - 30 lat później

Data: Śro, 12 Gru 2007
Kategoria: Artykuł

09.12.2007
Michał Kokot


W sobotę kilkudziesięciu działaczy dawnego Studenckiego Komitetu Solidarności świętowało 30. rocznicę utworzenia organizacji na Uniwersytecie Wrocławskim.

SKS we Wrocławiu został założony 13 grudnia 1977 roku i istniał aż do powstania "Solidarności". Założyło go siedmiu studentów filologii, fizyki i matematyki. Wcześniej powstał w Krakowie, po tym jak bezpieka zamordowała Stanisława Pyjasa. Przez wrocławski SKS przewinęło się ok. 200 osób. M.in. Jarosław Broda, Sławomir Najnigier, Jarosław Obremski, o. Maciej Zięba, Leszek Budrewicz, Aleksander Gleichgewicht i Krzysztof Grzelczyk.

W sobotę na ścianie Wydziału Filologicznego odsłonięto tablicę upamiętniającą powstanie SKS-u, a na ulicy Świdnickiej - poświęconą pamięci Władysławy Sidor, matki jednego z członków komitetu. 43 członków dawnego SKS-u odebrało też odznaczenia państwowe, które nadał im prezydent Lech Kaczyński.

- Kiedyś kpiliśmy z odznaczeń i orderów, a teraz sami je dostajemy - mówił Jan Sobczyk, odznaczony Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski.

Po upadku PRL-u działacze SKS-u poszli różnymi drogami. - Mieliśmy wtedy różne poglądy, ale nie mieliśmy wielu możliwości, aby je uzewnętrznić. Zresztą te różnice były dla nas wtedy drugorzędne - wspominał Bronisław Wildstein.

Ale poza wspomnieniami o śledzących esbekach, rewizjach i kolegiach były też opowieści o luźnym studenckim życiu. - Kraków był naturalnie silnym ośrodkiem SKS-u i miał bardzo mocną głowę - wspominał Leszek Budrewicz. Jan Lityński nie krył, że powodem wstąpienia do komitetu nie była tylko walka z komuną: - Jednym z bodźców były elementy męsko-damskie.

Michał Kokot